To wszystko jest uosobieniem... Rzekłabym nawet, że po części, utożsamia się z egzystencją teraźniejszości.
Bezsilność. To jej najbardziej się boję. Najgorsze jest mieć chęci, ambicje, motywacje(...), a jednocześnie nie być w stanie nic zrobić. Nic. Zupełnie nic. Tak samo jak oddech. Chcesz, pragniesz oddychać...Wiesz, że jest on potrzebny do życia... Jednak nie jesteś w stanie uspokoić swojego oddechu i ponownie złapać tchu. Nie panujesz nad niczym. Czujesz, jakby płuca miały zaraz eksplodować. Ot tak. Jakby znudził się im dotychczasowy kształt i próbują "czegoś nowego".
Czas zacząć oficjalnie drwić z życia.
Tak. To co nieodkryte, nieodkrytym pozostanie.
Manipulacja samą sobą ostatnim czasem weszła mi w krew. Niezliczone myśli kłębiące się w głowie, których nie jestem w stanie przepuścić przez usta. Jak strażnik, który pilnuje przejścia granicznego, by żadne zło nie poszerzało się w innym kraju... Nieokiełznany umysł. Uosobienie nicości. Utożsamienie się z bohaterem romantycznym, któremu do pięty na stałe przypięto Tragizm.
Na mniej niż 48 godzin stopniał śnieg i zza chmur ujrzeć można było słońce. Ludzi przepełniała radość. Nawet mnie, aczkolwiek do czasu. W piątek, oczekując na Prezydencie na Kubę,w okolicy przewinęło się więcej osób udających zakochanie oraz wielką miłość, niż przez cały poprzedni miesiąc. Zorganizowany flashmob? Nie w tym przypadku. Ah ta manipulacja uczuciami...
Przypadek z dzisiejszego poranka. Małżeństwo. Wiek około 70 - 80 lat. Spokojnie spacerują alejkami pomiędzy sklepowymi półkami... Nigdzie im się nie śpieszy. Nie są zabiegani. Przeżyli już swoje. Idą równo. Ramię w ramię. Trzymają się za ręce. Kobieta wyraźnie może polegać na swym towarzyszu...
Niezliczona jest wartość, jaką mogłabym oddać w zamian za zamianę miejsc z owymi staruszkami.
Jesteś tylko człowiekiem. Nie mów, że nie wykorzystujesz okazji do szpiegostwa.